08 października 2014

Ślubny szal

I nadszedł wreszcie długo oczekiwany czas - ślub Wioletty (mojej nowej bratowej) i Henryka (szwagra)

Na taką okazję szal filcowy idealnie się nadaję. Popatrzcie i podziwiajcie szczęście młodych i filcowy szal, z którego jestem dumna.

Wiola a za nią jej przyszły mąż Heniek
A to ja

A teraz szczegóły szala:
Według mnie na Wioletce o wiele lepiej się prezentuje niż na Zuzi, w końcu dla niej zrobiony.
Pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Miłego dnia :)